Rozmiar tekstu:
Zacznę od odpowiedzi na postawione pytanie, stanowiącej jednoczenie motto moich dalszych przemyśleń. Projekty unijne nie mogą być celem samym w sobie, powinny natomiast być przemyślanym narzędziem stymulującym rozwój i kreującym pożądane wartości. Wychodząc z powyższego założenia uważam, że planując podział środków unijnych i określając priorytety przyszłych programów operacyjnych powinniśmy uwzględnić następujące aspekty:

- w kategorii celów działań:                                                                                                                                    

Redefinicja i reorganizacja systemu kreowania rozwoju, w tym promocji, sektora turystyki w Polsce.


System organizacyjny turystyki w Polsce uzyskał obecny kształt w wyniku gruntownej przebudowy struktur, która miała miejsce na początku 2000 r. Struktury promocji i kreowania rozwoju sektora turystyki, wynikające z obowiązującej od 12 lat ustawy o Polskiej Organizacji Turystycznej, powinny tworzyć:
  • - Polska Organizacja Turystyczna (POT),
  • -16 Regionalnych Organizacji Turystycznych,
  • - sieć Lokalnych Organizacji Turystycznych.
Utworzenie POT miało na celu stworzenie profesjonalnej instytucji, na wzór podobnych, funkcjonujących w państwach Unii Europejskiej. Z chwilą powstania POT rozpoczęto inicjowanie tworzenia regionalnych (ROT) i lokalnych (LOT) organizacji, które powinny kreować rozwój i promować turystykę. Docelowo powinien powstać w Polsce trójszczeblowy system organizacyjny turystyki. Niestety nie powstał, tzn. mamy POT, mamy 16 ROTów i ok. 130 zarejestrowanych LOTów ale nie mamy systemu.
Redefinicja, reorganizacja i w efekcie stworzenie sprawnego systemu POT-ROT-LOT to moim zdaniem jeden z kluczowych elementów dynamizacji rozwoju turystyki w Polsce. Zmiany potrzebne są zarówno na poziomie POT jak i ROT i LOT. W przypadku POT należy tak ukierunkować środki aby nadać tej instytucji w większym stopniu wymiar kreacyjno-koordynacyjny a promocję traktować jako narzędzie a nie wyalienowany cel. Natomiast ROTy i LOTy wymagają zdecydowanego wzmocnienia i stabilizacji formalno-prawnej oraz finansowej. Koniecznym jest uporządkowanie relacji pomiędzy ROT i LOT oraz z ich otoczeniem (JST, NGO, przedsiębiorcy i ich organizacje) i nadanie tym organizacjom statusu adekwatnego do roli jaka mają pełnić. W oparciu o ROTy i LOTy powinien powstać system jednoczenia sił i środków, kumulujący istniejący potencjał, wyzwalający i wspierający nowe inicjatywy, prowadzący do integracji działań na rzecz rozwoju turystyki. Działania powinny być ukierunkowane na wyzwalanie aktywność i chęć współdziałania, również finansowego, wśród podmiotów gospodarczych sektora turystyki (np. PPP w tworzeniu produktów i w promocji, monitoringu, ewaluacji, itp.).
Upodmiotowienie i dowartościowanie ROT i LOT powinno mieć na celu nadanie im statusu organizacji odpowiedzialnych za wdrażanie regionalnej/lokalnej polityki rozwoju i promocji turystyki oraz za zadania wspierające ten rozwój. W te działania należy włączyć wszystkie grupy bez względu na nazwę czy formę prawną np. Lokalne Grupy Działania. To musi być wynik współdziałania wszystkich zainteresowanych i prowadzić do szerokiej współpracy i kumulacji sił i środków.
ROTy i LOTy bez wsparcia zaczynają być postrzegane jako kolejne organizacje pozarządowe „wyciągające ręce” po publiczne pieniądze – oczywiście nie wszędzie ale takich przykładów szczególnie na poziomie LOT jest mnóstwo. Organizacje te potrzebują również działań lobbystycznych, propagujących idę ich funkcjonowania i promujących ROTy i LOTY jako płaszczyzny współpracy międzysektorowej – działań skierowanych zarówno do potencjalnych uczestników jak i środowisk decyzyjnych. Jeśli chcemy aby system kreowania rozwoju i promocji turystyki opierał się na strukturze trójszczeblowej (POT-ROT-LOT) to musimy bardzo intensywnie go kreować. Jeśli system ma być inny to trzeba to jak najszybciej głośno powiedzieć i przedstawić nowe zasady. Ten stan swoistego „zawieszenia” de facto niszczy system.

Współpraca i partnerstwo.
Współpraca i partnerstwo to chyba najbardziej wyświechtany slogan naszej turystycznej rzeczywistości. Wiele o tym napisano, szczególnie w różnego rodzaju strategiach i planach, wiele się mówi na spotkaniach i deklaruje w oficjalnych wystąpieniach a w praktyce niewiele się robi w tym zakresie.
Organizacje branżowe są rozproszone, często skonfliktowane. Pomiędzy poszczególnymi organizacjami brak jest realnej współpracy i koordynacji działań a tym samym faktycznej reprezentacji branżowej sektora turystyki w Polsce. Przez to w praktyce nie ma stałej, harmonijnej współpracy za linii administracja publiczna – branża turystyczna. Istniejące kontakty mają najczęściej charakter akcyjny i jednocześnie koniunkturalny lub arbitralny. Ten stan rzeczy w znaczący sposób hamuje rozwój podmiotów gospodarczych sektora turystyki w naszym kraju i bardzo często blokuje realizację istotnych zmian systemowych.
Znaczącym mankamentem w tej sferze jest słabość wielu turystycznych organizacji, które nie zawsze są w stanie pełnić funkcję równorzędnego partnera. Z drugiej strony brak jest działań jednoczących a obecne uwarunkowania nie sprzyjają konsolidacji organizacyjnej. Taki stan rzeczy, połączony ze słabą pozycją turystyki w strukturach administracyjnych powoduje, że głos środowisk branżowych jest zbyt słabo słyszalny i przez to nie uwzględniany w procesach decyzyjnych i w efekcie branża czuje się ignorowana a administracja postrzega ją jako niedojrzałą do współpracy. W efekcie nie wiadomo kto kogo i w jakim zakresie reprezentuje a uwarunkowania konsolidacyjne bardziej przypominają doktrynę „dziel i rządź”.
W tym kontekście niezbędnym staje się wsparcie instytucjonalne organizacji branżowych, zarówno tych realizujących wybrane zadania (ROTy i LOTy) jak i przedstawicielskich, reprezentujących przedsiębiorców (izby i organizacje pracodawców) lub grupy społeczne (stowarzyszenia i fundacje). Należy również propagować współpracę międzysektorową (władze, NGO, przedsiębiorcy i ich organizacje) – to nie są systemy przeciwstawne lecz uzupełniające a cel jest wspólny. Priorytety przyszłych programów unijnych powinny stymulować konsolidację branżowa i integrację instytucjonalną. Powinny wpływać na tworzenie systemu przeciwdziałającego rozdrobnieniu organizacji branżowych, aktywizować przedsiębiorców do działań na rzecz ogółu (współpraca w ramach LOT, ROT, izb, NGO itp.) i na rzecz wspólnych lokalnych/regionalnych interesów (współpraca hoteli z lokalnymi biurami, wzajemne wspieranie) oraz budować świadomość potrzeby współdziałania, wymiany informacji, dzielenia się doświadczeniem itp.
Konkurowanie przez współpracę, propagowanie lojalności i uczciwość kupieckiej, budowanie atmosfery zaufania i zdolności do współdziałania przy jednoczesnym zachowaniu indywidualnych interesów gospodarczych – to jest możliwe, te pojęcia nie wykluczają się ale uzupełniają, w szczególności w turystyce konkurującej o klienta na rynkach globalnych.

Kreowanie warunków dla rozwoju produktów - promocja to nie wszystko.
Po pierwsze „produkt turystyczny”. Potrzebny jest aktywny system wsparcia dla kreowania produktów turystycznych – nie mylić z kreowaniem atrakcji turystycznych, które są niezbędnym elementem, etapem tworzenia produktu ale nie są i nie mogą być celem procesu na końcu którego ma być klient i jego pieniądze.
Promocja, kolejny nasz turystyczny „wytrych”, to narzędzie a nie cel działania. Nie można prowadzić działań promocyjnych (nawet najbardziej atrakcyjnych) w oderwaniu od produktu albo co gorsza bez niego lub wyprzedzając jego powstanie - promocja nie może być narzędziem tworzenia powstania produktu lecz narzędziem jego komercjalizacji. Promocja choć ważna nie może być głównym „konsumentem” unijnych dotacji na turystykę. Upatrywanie w niej panaceum na rozwój turystyki to tak jakbyśmy uważali, że do rozwoju dziecka wystarczy go ładnie ubierać i będzie OK. Dziecko potrzebuje jeszcze zróżnicowanego jedzenia, wychowania, kształcenia, miłości rodzicielskiej, wsparcia a jeśli trzeba to również interwencji lekarskiej i aplikacji koniecznych medykamentów. Turystyka w Polsce potrzebuje promocji, to zrozumiałe ale potrzebuje także produktów, infrastruktury, ludzi, współpracy, partnerstwa a także wsparcia nie tylko finansowego ale i pozafinansowego.
Planując wytyczne do przyszłych projektów promocyjnych nie należy również zapominać o promocji wewnętrznej, a w zasadzie należało by powiedzieć komunikacji wewnętrznej, krajowej, branżowej, międzysektorowej. Nie neguję działań promujących Polskę za granicą, bezwzględnie są potrzebne i zawsze będzie ich za mało, ale nie możemy pozostawiać komunikacji wewnętrznej jedynie na barkach regionów i gmin z ich mikro budżetami na turystykę. Nie zapominajmy również o kliencie krajowym, który w tym zakresie został zepchnięty na margines w stosunku do potencjalnych klientów zagranicznych, a przecież rozwój rynku wewnętrznego to jedna z kluczowych zasad gospodarki każdego państwa.
Osobną grupę działań powinno się skierować na wsparcie podmiotów komercyjnych tworzących produkty turystyczne dla turystyki przyjazdowej. Już samo zastawienie ilościowe polskich biur organizujących wyjazdy z ilością biur przyjazdowych powinno wywoływać potrzebę natychmiastowej interwencji. Nie bójmy się wspierać oferty komercyjnej, tworzyć klimatu dla zarabiania pieniędzy przez lokalnych touroperatorów, wspierać bezpośrednio inwestycje przedsiębiorców, skorelować tworzenie infrastruktury ogólnej z inwestycjami firm prywatnych.
 
Badania, monitorowanie i ewaluacja
W obecnych programach unijnych są specjalne priorytety dedykowane dla celów rozwoju badań, monitoringu i ewaluacji. I choć są to niewiele znam przypadków aby skorzystał na tym sektor turystyki. Nadal brakuje nam szczegółowych i wiarygodnych danych rynkowych. Większość prowadzonych badań schodzi co najwyżej do szczebla wojewódzkiego a szukanie danych lokalnych nadających się do analiz i porównań należy włożyć między bajki.
W sferze marzeń pozostaje nadal współdziałanie nauki z branżą, choć deklaracje woli płyną z obu stron. Środki unijne mogłyby pomóc w opracowaniu i wdrożeniu jednolitego systemu badań rynku turystycznego ze szczególnym uwzględnieniem badań konsumenckich na poziomie lokalnym i regionalnym z możliwością agregowania wyników na poziom krajowy. Partnerskie, naukowo-branżowe, projekty badawcze zwiększyłyby aplikacyjność prowadzonych badań wpływając jednocześnie na poziom i adekwatność kształcenia kadr zgodnie z potrzebami i oczekiwaniami rynku.
Kompatybilnym zagadnieniem jest prowadzenie skutecznego monitoringu i ewaluacji działań, którego dzisiaj w praktyce nie ma. Brakuje też jasnych kryteriów i zasad oceny efektywności i skuteczności działań podejmowanych przez jednostki odpowiedzialne za rozwój i promocję turystyki w Polsce a pojęcie ewaluacji w turystyce jest prawie nieznane.
Środki unijne „ubrane” w odpowiednie programy i priorytety mogłyby zmienić ten stan rzeczy, tym bardziej że środowisko naukowe jest gotowe a branża ma skonkretyzowane potrzeby.

- w kategorii sposobów działań:                                                                                                                                                
Preferencje dla projektów  realizowanych w partnerstwie
Współpraca partnerów społecznych i gospodarczych jest warunkiem rozwoju sektora turystyki a więc kreowanie ich współpracy powinno być jedną z najważniejszych spraw. Świetnie nadają się do tego projekty, nie tylko unijne, gdzie w warunkach dostępu można wpisać zasadę partnerstwa. Musimy pamiętać, że rozwój i efekt projektów w coraz większym stopniu zależeć będzie nie tylko od sumy udanych indywidualnych działań przedsiębiorców, organizacji branżowych czy instytucji publicznych, ale przede wszystkim od ich zdolności do wspólnej aktywności i realizowania celów kolektywnych, a zatem od umiejętności współdziałania.
Partnerski sposób realizacji projektów nie tylko pozwala lepiej zrealizować zakładane cele, ale także cechuje się znaczącą wartością dodaną, chociażby poprzez budowanie umiejętności współpracy, określania wspólnych celów i osiągania kompromisów. Taki sposób realizacji projektów może być również formą wsparcia dla mniejszych, lokalnych organizacji a czasami nawet jedyną drogą do wprowadzenia ich w arkana projektowe. Może to być również forma stymulowania integracji działań i konsolidacji środowiska organizacji branżowych. Za pomocą narzędzia jakim mogą być projekty partnerskie możemy nie tylko stymulować oczekiwane działania czy budować systemy i ale również wzmacniać poszczególne ich elementy. Aż prosi się aby wykorzystać ideę projektów partnerskich do stymulowania rozwoju ROT i LOT, budowania ich pozycji oraz współpracy tych organizacji z otoczeniem (JST, branża, NGO).
To również idealne narzędzie do łączenia potencjałów ulokowanych w różnych strukturach, np. współpraca z Lokalnymi Grupami Działań, które w większości mają turystykę wpisaną w zakres swoich zainteresowań, a niewiele z nich współpracuje z organizacjami branżowymi z ROTami i LOTami na czele.

Stworzenie przestrzeni dla tworzenia i upowszechniania innowacji w turystyce
Kluczowym zadaniem jest nadanie turystyce zdolność do bycia innowacyjną. Musimy stworzyć system gwarantujący turystyce efektywny dostęp i wykorzystanie środków unijnych z segmentu innowacyjności na rozwój tego sektora gospodarki. Konieczne jest umieszczenie w priorytetach takich warunków, w których projekty turystyczne będą mogły konkurować
z innymi dziedzinami gospodarki. Obecne programy inwestycyjne skierowane do przedsiębiorców w głównej mierze są nastawione na priorytety innowacyjności co w praktyce skutecznie ogranicza możliwości aplikacyjne sektora turystyki. W potocznym rozumieniu pojęcia innowacyjność projekty sektora turystyki są z zasady postrzegane przez oceniających jako drugoplanowe w stosunku np. do nowoczesnych technologii informatycznych, farmaceutycznych, biotechnologii itp. Wykazanie innowacyjności w turystyce na poziomie konkurencyjnym z ww. sekatorami wydaje się zadaniem karkołomnym a przekonanie o tym oceniającego nie znającego specyfiki tej branży z założenia jest niemożliwe. Wynika to między innymi z niewłaściwego pojmowania samej istoty innowacji i ograniczanie jej głównie do sfery nowoczesnych technologii. Brakuje też instytucjonalnego wsparcia dla inkubowania innowacji w sektorze turystyki. Nie mamy również skutecznych mechanizmów organizacyjnych do upowszechniania i przeskalowywania sprawdzonych dobrych wzorców. Tu widzę ogromną rolę dla POTu i jego agend np. PART ale i również ogólnopolskich organizacji branżowych. To ewidentnie zadanie z natury koordynacyjnej i popularyzacyjnej ale do tego trzeba zredefiniować
i zreorganizować nie tylko POT ale i cały system kreowania rozwoju turystyki w Polsce.

Zwiększenie dostępności środków finansowych dla małych organizacji np. LOT
O znaczeniu małych, lokalnych organizacji i potrzebie ich udziału w procesie realizacji projektów pisałem już wcześniej. Jednak w ich wypadku poważnym ograniczeniem
w dostępie do środków jest stopień skomplikowania procedur i poziom dostępnego dofinansowania. Te bariery bardzo często eliminują je z udziału w przewidzianej procedurze lub skutecznie ograniczają szanse na realizację projektów istotnych dla założonych celów. Jednym z rozwiązań mogą być wspominane już projekty partnerskie ale nie mogą one zastąpić mechanizmów ogólnych i zastępować możliwości realizacji projektów samodzielnych. Jednym z rozwiązań może być zwiększenie a nawet dedykowanie wprost do tych organizacji (np. LOT) małych projektów o uproszczonej formie aplikacji i rozliczeń. Nawet najwięksi wiedzą, że od czegoś trzeba zacząć i nauczyć się projektowego „rzemiosła”. Do sfery turystycznej należy zaimportować zasadę tzw. Regrantingu, jako formy wspierania mniejszych organizacji. Regranting to najprościej ujmując przekazywanie „dotacji na dotacje” – prosty i efektywny mechanizm przekazywania środków nie bezpośrednio przez dotującego, lecz za pośrednictwem organizacji lub instytucji pełniącej rolę operatora. W praktyce wygląda to tak, że darczyńca przekazuje pewną pulę środków operatorowi, który następnie przekazuje środki dalej, najczęściej w formie mniejszych dotacji, bezpośrednim realizatorom programu lub projektu. Czy to nie jest doskonałe narzędzie np. do budowania pozycji ROT i kreowania ich relacji z LOTami?
Należy też pamiętać o zapewnieniu systemu prefinansowania projektów lub umożliwienia przekazywania środków publicznych (np. przez JST) na pokrycie wkładu własnego - w szczególności w odniesieniu do organizacji, które opierają swoją działalność wyłącznie na zasobach ludzkich i kapitale społecznymi  nie dysponują wystarczającymi własnymi środkami finansowymi (np. większość LOTów).

Wsparcie instytucjonalne - budowanie struktur.
Większość obecnych programów unijnych sprowadza się do realizacji konkretnych projektów i  wydatkowania dotacji wyłącznie na bieżące potrzeby projektowe. Finansowanie obsługi i funkcjonowania organizacji realizującej projekt jest bardzo ograniczone. To powoduje brak trwałych rozwiązań i silnych instytucji, które byłyby w stanie uczestniczyć w formułowaniu i wykonywaniu zadań publicznych. Innymi słowy realizujemy zadania ale nie wzmacniamy organizacji realizujących projekty. W dobrze pojętym interesie całego sektora turystyki jest uznanie, że tworzenie silnych organizacji (posiadających zaplecze organizacyjne i merytoryczne oraz wyposażonych w umiejętności współpracy) ma znaczenie kluczowe.
O słabości i rozdrobnieniu organizacji branżowych wspominałem już wcześniej. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest bak wsparcia instytucjonalnego. To też jedna z głównych przyczyn słabej kondycji większości LOT i również niektórych ROT. Tworząc POT, nadano mu ustawą sejmową nie tylko formę prawną ale również atrybuty działania: strukturę organizacyjną, relacje z otoczeniem i zagwarantowano źródło finansowania (przynajmniej na poziomie podstawowym). Niestety nie uczyniono tego z kolejnymi elementami systemu tzn. ROT i LOT. Środki jakie te organizacje otrzymują z różnych źródeł nie są w stanie zagwarantować możliwości budowania własnych zdolności instytucjonalnych i własnej społecznej infrastruktury. Ten sam problem dotyczy również innych organizacji w szczególności lokalnych i regionalnych, np. regionalne izby turystyki.
Jeśli chcemy stworzyć sprawny model kreowania rozwoju turystyki i realizacji przyjętych strategii to należy zwiększyć wagę tworzenia silnych, sprawnych organizacji, przygotowanych do przyjęcia na siebie roli partnera władzy publicznej. W tym zakresie programy unijne mogą być nieocenioną pomocą, jeśli tylko wpiszemy taką możliwość w stosowne priorytety.
 
Powyższe przemyślenia i propozycje nie wyczerpują tematu i mam świadomość, ze są tylko cząstką naszych potrzeb i oczekiwań. Jednak aby coś osiągnąć musimy zacząć konkretyzować nasze oczekiwania i przedstawiać propozycje rozwiązań. Potraktujcie proszę ten tekst jak tezy do rozważań i dalszych dyskusji, nie tylko o środkach unijnych. Napiszcie co sądzicie o moich propozycjach i przedstawcie swoje. Piszcie do redakcji Wiadomości Turystycznych lub bezpośrednio do mnie – Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. .
Marek Migdal
Forum Turystyki Regionów

zachodniopomorskie pomorskie warminsko-mazurskie podlaskie lubuskie wielkopolskie kujawsko-pomorskie mazowieckie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie małopolskie podkarpackie świętokrzyskie lubelskieSite map

 

Szukaj w serwisie

Newsletter

Newsletter

Gryf Turystyczny 2015

Przydatne serwisy