Rozmiar tekstu:
Krótka charakterystyka problemów Lokalnych Organizacji Turystycznych
W krajach wysoko rozwiniętych system organizacji turystyki, wspierania jej rozwoju i promocji na poziomie regionalnym i lokalnym, oparty jest na zasadach partnerstwa i współpracy pomiędzy trzema sektorami: jednostki samorządu terytorialnego (JST) – przedsiębiorcy – organizacje pozarządowe (NGO).

Polską turystyką kieruje Minister właściwy ds. turystyki, obecnie - od 2007 r. Minister Sportu i Turystyki (MSiT). Struktury promocji i kreowania rozwoju sektora turystyki, wynikające
z obowiązującej od 2000 r. ustawy o Polskiej Organizacji Turystycznej, tworzą:
  • Polska Organizacja Turystyczna (POT) - państwowa osoba prawna utworzona na mocy Ustawy o POT,
  • 16 samodzielnych Regionalnych Organizacji Turystycznych (ROT)- działających na poziomie wojewódzkim,
  • oraz sieć niezależnych Lokalnych Organizacji Turystycznych (LOT)- stowarzyszenia z możliwością udziału osób prawnych w szczególności JST, NGO i przedsiębiorców sektora turystyki - tworzone na terenie jednej gminy lub kilku współpracujących JST.
W ramach systemu organizacji turystyki w Polsce, partnerstwa lokalne w turystyce, które stanowią podstawę kreowania i rozwoju lokalnej gospodarki turystycznej w oparciu o współdziałanie wszystkich sektorów zainteresowanych rozwojem tej dziedziny gospodarki (tj. JST – przedsiębiorcy -NGO), powinny przyjmować formułę funkcjonalną Lokalnej Organizacji Turystycznej. W Polsce funkcjonuje obecnie 106 Lokalnych Organizacji Turystycznych (dane www.ngo.pl, stan na 3.02.2012 r.), a powinno być ich kilkakrotnie więcej.
Przeciętna Lokalna Organizacja Turystyczna skupia średnio 20 członków (źródło: badania z 2010 r.
na zlecenie POT: "Stan i perspektywy rozwoju Lokalnych Organizacji Turystycznych), czyli wszystkie LOT w Polsce skupiają ok. 2120 członków. Są to samorządy lokalne, przedsiębiorcy turystyczni i około turystyczni oraz lokalne organizacje pozarządowe (w tym w szczególności te, które zajmują się szeroko rozumianymi zagadnieniami związanymi z turystyką). Potencjał w tym zakresie jest zdecydowanie większy: samych gmin i powiatów w Polsce jest 2858, biur turystycznych 3074, obiektów hotelowych 7206. W działalność LOT zaangażowane są również osoby, które są pasjonatami, a swoje zainteresowania chcą wykorzystać w codziennej pracy, często nie mając do tego ukierunkowanej wiedzy.
Lokalne Organizacje Turystyczne to szczególnego rodzaju stowarzyszenia stanowiące nowość
w polskich warunkach, których zasady działania dopiero się krystalizują, a brak dobrych wzorców
i powszechnie ustalonych zasad w istotny sposób utrudnia ich funkcjonowanie.
Pilną potrzebą jest  wypracowanie zasad wspólnych, jednolitych działań na rzecz rozwoju społeczności lokalnej działającej w obszarze turystyki. Tak aby wzmocniona współpraca i partnerstwo przyczyniały się do zwiększenia wspólnych korzyści płynących z podejmowanych przez LOT działań.

Opis potrzeb, opis ich przyczyn oraz skutków
Wejście w życie w 2000 roku ustawy o Polskiej Organizacji Turystycznej rozpoczęło proces budowy nowej struktury organizacyjnej turystyki w Polsce opartej o funkcjonowanie POT na szczeblu centralnym oraz odpowiednio na szczeblu regionalnym (ROT) i lokalnym (LOT). Dwa pierwsze elementy systemu - POT i ROT - rozpoczęły już sprawne funkcjonowanie. Rozwój trzeciego elementu, czyli Lokalnych Organizacji Turystycznych napotkał na bardzo poważne problemy rozwojowe.
Ich główną istota jest lokalny poziom funkcjonowania tych organizacji i związane z tym braki wiedzy i umiejętności ich członków oraz brak stałych źródeł finansowania. W efekcie do dnia dzisiejszego powstało tylko 106 LOT, z czego aż 60% organizacji nie posiada jakichkolwiek dokumentów strategicznych związanych z przedmiotem ich działania (źródło: "Stan i perspektywy rozwoju Lokalnych Organizacji Turystycznych". Potwierdzeniem tego są przeprowadzone w 2010 roku badania na zlecenie Polskiej Organizacji Turystycznej (POT) – „Stan i perspektywy rozwoju Lokalnych Organizacji Turystycznych”, które zdiagnozowały główne problemy w funkcjonowaniu LOT tj.:
  • mała aktywność LOT,
  • niska świadomość w zakresie istoty i znaczenia LOT,
  • słabość organizacyjna istniejących LOT,
  • brak umiejętności współpracy partnerskiej JST-przedsiębiorcy-NGO,
  • nakładanie się kompetencji instytucji działających lokalnie w turystyce z działaniami jednostek samorządu terytorialnego (JST),
  •  brak wiedzy nt. zasad funkcjonowania i finansowania LOT,
  • brak upowszechniania dobrych praktyk,
  • niejednolitość aktów prawnych i brak zasad zwyczajowych, które regulują funkcjonowanie LOT.

Z doświadczeń Forum Turystyki Regionów wynikających z współpracy z LOTami oraz przytoczonych wyżej badań wynika, że przyczyny występowania ww. problemów są następujące:
  •  trudności finansowe funkcjonowania LOT wynikające z niewystarczającej ilości środków ze składek członkowskich, niewiedza z zakresu pozyskiwania środków zewnętrznych,
  • nierównomierny rozwój turystyki i postępująca marginalizacja niektórych obszarów turystycznych,
  • niewystarczająca znajomość zasad profesjonalnego zarządzania i marketingu,
  • niska świadomość potrzeby współpracy branżowej, niechęć do współdziałania, wymiany informacji, dzielenia się doświadczeniem będącym wynikiem występowania granic administracyjnych, chęci działania tylko wewnątrz własnego obszaru,
  • niewłaściwa koordynacja współpracy pomiędzy trzema sektorami (gminy, organizacje pozarządowe i LOT),
  • nieumiejętność wykorzystywania zewnętrznych instrumentów wsparcia inwestycji w turystykę poprzez wszystkich uczestników rynku turystycznego,
  • brak doświadczeń i dobrych wzorców,
  • brak systemowego wsparcia dla LOT,
  • niski poziom zasobów materialnych i kadrowych,
  • brak systemu szkoleń i podnoszenia kwalifikacji członków LOT.
 
Skutki tego są następujące:
  • brak sprawnego funkcjonowania LOT,
  • brak jednolitej, wspólnej promocji wszystkich obszarów,
  • brak spójności działań marketingowych,
  • niewłaściwie pojęta konkurencja pomiędzy członkami LOT, podmiotami działającymi w branży turystycznej na tym samym terenie, brak zrozumienia pomiędzy różnymi grupami interesu,
  • brak koordynacji działań pomiędzy poszczególnymi członkami istniejących LOT,
  • powielanie działań Lokalnych Organizacji Turystycznych i innych organizacji działających w obrębie turystyki, np. Lokalnych Grup Działania,
  • brak możliwości konsultowania problemów występujących w działalności LOT (brak systemu konsultacji),
  • brak wiary w celowość podejmowania wspólnych przedsięwzięć,
  • brak idei partnerstwa w sektorze turystyki i motywacji do wspólnych działań.
 
Potrzeba jasnych zasad dla LOT-ów
Zarówno Polska Organizacja Turystyczna, jak i organizacje regionalne twierdzą, że finansowanie LOT-ów leży poza ich obowiązkiem i kompetencjami. Winna jest nie tylko nieprecyzyjnie sformułowana ustawa, lecz także niechęć, jaka z jakiegoś powodu coraz częściej otacza lokalne organizacje turystyczne.
Choć w Polsce są zarejestrowane 133 Lokalne Organizacje Turystyczne (wg. www.forumlot.pl ), mówi się, że jedynie niewielka część z nich działa naprawdę. Pozostałe, pozbawione środków na funkcjonowanie, otoczone niechęcią samorządów i pozostawione same sobie –  obumierają. Rodzi się pytanie, komu potrzebne są jeszcze LOT-y i w czyim interesie jest ich dalsze funkcjonowanie.

Niejasna sytuacja prawna
Mimo, że cały funkcjonujący w Polsce system promocji turystyki opiera się na zasadzie trzypoziomowej struktury: Polskiej Organizacji Turystycznej – Regionalnych Organizacji Turystycznych – Lokalnych Organizacjach Turystycznych, funkcjonowanie LOT-ów określone jest przez krótki zapis w Ustawie o Polskiej Organizacji Turystycznej. Wedle niego w celu promocji Polski i innych zadań związanych z organizacją turystyki, mogą być tworzone regionalne i lokalne organizacje turystyczne, działające na zasadzie stowarzyszeń. Nadzór nad ich działaniami ma minister właściwy do spraw turystyki, a ich zadania określone są w ich statutach. W ustawie czytamy:
„Do zadań regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych należy:
1) promocja turystyczna obszaru ich działania,
2) wspomaganie funkcjonowania i rozwoju informacji turystycznej,
3) inicjowanie, opiniowanie i wspieranie planów rozwoju i modernizacji infrastruktury turystycznej,
4) współpraca z Polską Organizacją Turystyczną.”
 
Ta ostatnia nie widzi jednak w ogólnych przepisach wielkiego problemu. – Współpracujemy z Forum ROT-ów i z nowo powstającym Forum LOT-ów na warunkach określonych w umowach o partnerstwie. Co roku podpisujemy także umowy o współpracy z ROT-ami. Nie mamy jednak wpływu na ich działanie, bo są to autonomiczne jednostki. Wspieramy przygotowując strategie, finansując badania, inicjując inicjatywy zmierzające do konsolidacji i wspólnych działań – deklaruje Justyna Jedlińska, dyrektor Departamentu Współpracy Regionalnej. Jedlińska przypomina również, choć w myśl ustawy POT może współdziałać zarówno z regionalnymi, jak i z lokalnymi organizacjami (art. 4.), z uwagi na liczbę tych ostatnich, platformą porozumienia powinny być ROT-y.

Organizacyjny chaos
Dosyć ogólny zapis w ustawie nie daje jednak niestety żadnych rozstrzygnięć, jakie kompetencje ma ROT a jakie LOT. W efekcie większość zadań promocyjnych, a co z tego wynika – środków finansowych – mają ROT-y. – Pozycja LOT-ów jest dla nas bardzo istotna, ale nie wszystkie należą do ROT-ó, które są dla nas głównymi partnerami w regionie. Nie jest możliwa konstruktywna współpraca z dużą liczbą podmiotów. Do wspólnych rozmów potrzebna jest platforma, na której może odbywać się dyskusja, w której ogromna liczba głosów nie tworzy kakofonii. Powołane Forum LOT-ów może uporządkuje tę sytuację – opisuje Justyna Jedlińska.– Problem w tym, że cały ten nasz system POT-ROT-LOT nie został dokończony – komentuje Zbigniew Frączyk z prezes Forum Regionalnych Organizacji Turystycznych. – Nie ma spójnej koncepcji, do której byśmy dążyli, jakichś jasnych przepisów – dodaje. Przyznaje także, że tak długo, jak nie będzie wyraźnego podziału przepisów pomiędzy samorządami a ROT-ami, tak długo nie będzie też podziału między organizacjami regionalnymi i lokalnymi. Problem pokrywania się zadań władz i organizacji lokalnych dostrzega również Marek Migdal, prezes Forum Turystyki Regionów. Jak mówi, wielu urzędników gminnych blokuje powstawanie, a później także funkcjonowanie LOT, gdyż boją się, że przestaną być potrzebni i stracą pracę. Innym, niestety dość powszechnym, problemem jest traktowanie LOT jako kolejnej organizacji „czyhającej” na publiczne pieniądze. – W związku z tym w wielu miejscach dochodzi do tego, że nawet jak jest lokalna inicjatywa, gmina mówi jej „nie” – opisuje Migdal.

Frustrujący brak funduszy
Podstawowym problemem, z którym borykają się lokalne organizacje turystyczne jest brak środków. – Dla mnie dzisiaj najbardziej dotkliwy jest brak stałych perspektyw funkcjonowania, brak stabilizacji. To niekończący się casting po pieniądze – opisuje Wiesław Czerniec, prezes LOT z Nałęczowa. Dodaje, że skoro głównymi podmiotami w LOT-ach są gminy i to one płacą składki, rodzi się niepokój, czy będą to robić nadal. – Tymczasem nasza organizacja więcej działań robi na zewnątrz, na promocję.
To są wszystko rzeczy nieprzeliczalne i trudne do przedstawienia radom gmin – żali się Czerniec.
Brak możliwości korzystania ze środków z ministerstwa turystyki oraz brak faktycznego powiązania
z dysponującą środkami POT sprawia, że składki członkowskie, które powinny być przeznaczane na rozwój produktów, pochłaniane są przez koszty funkcjonowania organizacji. Jak twierdzi Wiesław Czerniec, budżet, którym operuje lokalna organizacja nie powinien być mniejszy niż 100 tys. złotych rocznie, a tam, gdzie zainwestowano także w punkty informacyjne – nawet wyższy. – Ten LOT, w którym ja funkcjonuję, działa sprawnie. Pieniądze, które dostajemy od gmin są wystarczające – deklaruje Czerniec. Dodaje, że środki, jakimi dysponuje to 400 tys. zł. rocznie – składają się na nie niemal w równej części dotacje unijne, składki członkowskie oraz pieniądze zarobione na produktach turystycznych. Jak mówi, droga do uniezależnienia LOT-ów od pieniędzy samorządowych jest taka, żeby ich finansowanie opierało się nie na składkach, lecz właśnie na produktach turystycznych.

Nie proszę o pieniądze
Pozostaje pytanie, kto tak naprawdę powinien: inwestować w LOT-y, być zainteresowany ich sprawnym funkcjonowaniem? – Obecna sytuacja sprzyja temu, żeby urzędnicy samorządu terytorialnego byli przeciwni tworzeniu LOT-ów – opisuje Marek Migdal. Dodaje, że w gminach,
w których jest inicjatywa, by stworzyć lokalna organizację, powinno się przekazać LOT część zadań gminy i zrezygnować się z funkcjonowania wydziału turystyki w tym zakresie. – Nie mówimy więc o nowych pieniądzach na funkcjonowanie LOT-ów, lecz o innym zagospodarowaniu obecnych – dodaje Migdal. Zmian w sposobie finansowania lokalnych organizacji oczekuje również Wiesław Czerniec. – Dzisiaj nie ma pieniędzy, po które możemy sięgać – mówi. – Gdyby ktoś stworzył
w państwie budżet, z którego mogłyby korzystać LOT-y, ale nie na zasadzie otrzymywania, tylko projektów, to do członkostwa w lokalnych organizacjach nie trzeba by nikogo zmuszać ani namawiać – opisuje. – Nie proszę więc o pieniądze, ale o zdrową rywalizację o nie – deklaruje. Na zmiany czeka również Zbigniew Frączyk. Jak twierdzi, przekonanie większości LOT-ów, że są beneficjantami ROT-u nie jest słuszne. Jego zdaniem błędne jest także przekonanie większości lokalnych organizacji turystycznych, że organizacje regionalne mają pieniądze i powinny im je dać. – Może gdyby był stosowny zapis prawa, że organizacje regionalne są dystrybutorem pieniędzy dla organizacji lokalnych byłoby inaczej – twierdzi Frączyk. – My jesteśmy w takiej samej sytuacji, też szukamy środków. Teraz jednak jest całkowite zamieszanie i brak podziału kompetencji – kwituje.

Kuźnia produktów turystycznych
Brak środków na funkcjonowanie lokalnych organizacji turystycznych dziwi tym bardziej, że to na ich poziomie rodzi się większość produktów turystycznych. – To LOT-y powinny być podstawą całego systemu, bo to na poziomie lokalnym tworzone są produkty. Podstawą rozwoju turystyki nie jest przecież promocja, tylko tworzenie produktu – przypomina Marek Migdal. Tymczasem nie da się sprzedać produktów samą promocją jeśli ich nie ma albo są za słabe. –Dzisiaj większość rzeczy na poziomie POT i ROT-ów opiera się na promocji. sprzedajemy piękne opakowanie, ale w jego środku jest pustka – dodaje Wiesław Czerniec.
Choć zarówno Polska Organizacja Turystyki, jak i Regionalne Organizacje Turystyki deklarują, że zależy im na dalszym rozwoju LOT-ów, trudno oprzeć się wrażeniu, że organizacje te zostały pozostawione same sobie. Gdy któraś z nich osiągnie sukces, pociąga ona za sobą następne. Jeśli jednak jest nowa, a co gorsza, natrafi na kłopoty – jej los aż nazbyt często przypomina tani noworoczny fajerwerk.

Zatem LOTy – to organizacje pożądane czy niechciane?
Czekamy na Wasze opinie!
Prześlij nam swoje uwagi Pobierz PDF

 

zachodniopomorskie pomorskie warminsko-mazurskie podlaskie lubuskie wielkopolskie kujawsko-pomorskie mazowieckie łódzkie dolnośląskie opolskie śląskie małopolskie podkarpackie świętokrzyskie lubelskieSite map

 

Szukaj w serwisie

Newsletter

Newsletter

Gryf Turystyczny 2015

Przydatne serwisy